About

Mandżuria tak naprawdę ma na imię Joanna, dwadzieścia kilka lat i mieszka w centrum Polski. Zapalona czytelniczka, wielbicielka dobrej muzyki i herbaty wszelkiego rodzaju. Jako sześciolatka pokochała Japonię i tak jej już zostało. Z czasem fascynacja rozprzestrzeniła się na cały Wschód, zarówno Daleki jak i Bliski. Z wykształcenia bliżej jej do Wysp. Miłośniczka podróżowania z plecakiem, poznawania nowych kultur i ludzi. Redaktorka internetowego pisma „Archipelag”. Lubi pisać: listy, opowiadania oraz recenzje, stąd pomysł na bloga. Herbatniki powstały dzięki inspiracji płynącej z wielu fantastycznych blogów literackich i okołoliterackich oraz potrzeby pracowania nad wyrażaniem własnego zdania.

Wszystkich gości zapraszam do lektury!

Reklamy
  1. litera
    09/04/2009 o 11:08 am

    Szczerze pisząc, nigdy się nie zastanawiałam nad tym, czy istnieją czytelnicy nie lubiący herbaty. Sama nie przepadam za kawą, a jeśli już ją piję, to musi być naprawdę warta tych kilku łyków. Z tego względu zapijam się herbatą;) Głównie zieloną, czasem białą czy czerwoną. Czarną, przyznam, pijam jedynie w gościach, gdy gospodarz nie ma niczego innego [u siebie wymagam, w gościnie jestem grzeczna i nie narzekam na smak i jakość]. Się rozpisałam^^’. W sumie to chciałam pozdrowić ciepło miłośniczkę Wschodu.

  2. 24/04/2009 o 8:32 pm

    Hm… Chyba ja należę do tych, co za herbatą nie przepadają;) Tzn. jest zjawiskiem zdecydowanie marginalnym. A czytać lubię;)

    Pozdrawiam serdecznie:)

  3. 19/05/2009 o 8:17 pm

    Ja kocham herbate (ale nie czarna) i litrami wrecz pije wszelkie ziolowe i zielone – pokazna kolekcja zawsze stoi na wierzchu, ale niestety szybko trzeba ja uzupelniac, jako ze moj ukochany podziela moja milosc do herbaty.
    Napisalas we wstepie, ze uzywasz obcego jezyka w pracy i na studiach, wywnioskowalam wiec, ze nie mieszkasz w Polsce. Czy moge zapytac, gdzie w takim razie?
    Pozdrawiam cieplo i dziekuje za wnikliwe czytanie moich notek :)

  4. 03/06/2009 o 10:59 pm

    Interesujący blog, trafiłem tu z Google. Przy okazji zapraszam do sprawdzenia projektu webook.pl dla czytelników książek. Pozdrawiam serdecznie!

  5. mandżuria
    05/06/2009 o 11:39 am

    Artur, dziękuję, strona wygląda bardzo ciekawie, jednak nie mogę się tam zarejestrować, bo nie dostałam zaproszenia :)

  6. Lilithin
    14/06/2009 o 1:05 pm

    Coś jest na rzeczy z tym, że wielu miłośników książek uwielbia herbatę :) Choć dobrze zrobioną kawą z cynamonem, goździkami itp też nie pogardzę ;) Pozdrawiam i będę zaglądać częściej.

  7. 04/08/2009 o 5:36 pm

    U mnie kawa przeplata się z herbatą, jednakże mleko jest zazwyczaj elementem wiążącym obie skłonności ;)
    Ostatnio cichcem „herbatniki” podczytuję, toteż ośmielam się dodać witrynę do moich linków.
    I pozdrawiam, oczywiście ;-)

  8. Joan Johnson
    28/09/2009 o 10:57 pm

    Faktycznie: kto czyta bez herbaty? (W myśli przewijam teraz film z twarzami najbliższych przyjaciół i znajomych, by przypomnieć sobie ich upodobania w tych dziedzinach). Trudno orzec…

    Serdeczności!

  9. wallen
    06/01/2011 o 1:57 pm

    ja jestem czytelnikiem który herbaty nienawidzi wręcz i unika jak ognia. a więc tak, tacy czytelnicy istnieją

    • 06/01/2011 o 4:09 pm

      I bardzo dobrze, różnorodność to podstawa :) (ale tak zupełnie, nic a nic, żadnego rodzaju? ;))

  10. 02/03/2011 o 12:44 am

    Szczerze pisząc, nigdy się nie zastanawiałam nad tym, czy istnieją czytelnicy nie lubiący herbaty. Sama nie przepadam za kawą, a jeśli już ją piję, to musi być naprawdę warta tych kilku łyków. Z tego względu zapijam się herbatą;) Głównie zieloną, czasem białą czy czerwoną. Czarną, przyznam, pijam jedynie w gościach, gdy gospodarz nie ma niczego innego [u siebie wymagam, w gościnie jestem grzeczna i nie narzekam na smak i jakość]. Się rozpisałam^^’. W sumie to chciałam pozdrowić ciepło miłośniczkę Wschodu.
    +1

  11. Filip
    24/06/2011 o 4:14 pm

    też trafilem tu przez przypadek, z googli. bardzo mi sie ten blog spodobal, totez ląduje w zbiorze RSSów. podzielam zamilowanie do Norwegii – jak na zlosc, mnie do Danii wywialo ;)

  12. pietia
    26/01/2013 o 5:07 pm

    Odnalazłem ten blog dzieki innemu i już tu zostanę:) Obiecuję, że będę częściej tu zaglądał niż do kubka z herbatą, którą pijam tylko wtedy, gdy jestem przeziębiony. Na co dzień zalewam się kawą, a kiedy w jednej ręce trzymam kubek z kawą a w drugiej książkę jestem przeszczęśliwy! O książkach też lubię czytać, dlatego bardzo się cieszę, że piszesz o tych, które niekoniecznie goszczą na listach bestsellerów. „Archipelag” po prostu uwielbiam!

  13. Laurrena
    21/06/2013 o 1:10 pm

    Znalazłam o poranku i chyba zostanę tu na dłużej:) Sama piszę od niedawna (dwieglowy.blogspot.com), więc staram się podpatrywać innych i się uczyć! Zazdroszczę talentu do tworzenia nowych słownych światów:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s