Strona główna > książki > Być mamą w różnych kulturach

Być mamą w różnych kulturach

Kiedy znalazłam książkę Ofelii Grzelińskiej „Mama dookoła świata” w zapowiedziach wydawniczych W.A.B natychmiast stwierdziłam, że muszę ją kupić, jak tylko pojawi się w księgarni, bo wydała się idealna do przeczytania dla mnie na ten czas – kiedy sama mam zostać mamą, a wielokulturowość, podobieństwa i różnice, cała ta różnorodność – interesują mnie od dawna, czemu pewnie nie raz dałam wyraz na tym blogu. I rzeczywiście, książka sprawdziła się jak najbardziej, przeczytałam ją z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością, do której przyczyniły się także zdjęcia bohaterek opowieści, ich maluchów oraz regionów, z których pochodzą.

Ofelia Grzelińska zaprosiła do rozmowy kilkanaście kobiet pochodzących z różnych krajów świata, a wychowujących swoje dzieci w Polsce. Czasami kobiety te mają mężów Polaków i polskie tym samym rodziny, kiedy indziej przyjechały już jako żony swoich rodaków, którzy nad Wisłą prowadzą interesy i z Polską związali swoją teraźniejszość, a także w większości przypadków przyszłość. Tym samym dowiadujemy się nie tylko o przywiezionych przez bohaterki tradycjach, przekonaniach i przesądach, ale także o tym, co zadziwiło je w Polsce, co przypadło im do gustu, a co uznają za zupełne nieporozumienie. Z obrazków tych wyłania się nie tylko obraz poszczególnych krajów (takich jak choćby Japonia, Chiny, Norwegia, Armenia czy Kuba), ale także polskiej rzeczywistości oraz tego, jak traktowane są tutaj kobiety spodziewające się dziecka, młode matki i ojcowie.

Kluczowy wydaje mi się podtytuł książki, „Opowieści o macierzyństwie w różnych kulturach” i warto zwrócić na niego uwagę, by zawartość nie rozczarowała. Książka składa się bowiem z rozmów, anegdot i rozmaitych refleksji opowiadających kobiet, a także samej autorki, która swoją córeczkę urodziła w Nowej Zelandii, czemu poświęciła ostatni rozdział książki. Nie są to w żadnym wypadku opracowania socjologiczne czy nawet kulturoznawcze, nie taki był zamysł i absolutnie nie jest to minusem książki. Podtytuł daje czytelnikowi jasny sygnał, czego może się spodziewać i jeśli nadal jest zainteresowany (ja byłam bardzo), nie powinien się zawieść. Pióro Grzelińskiej jest lekkie, jej przemyślenia ciekawe i nierzadko zabawne, więc książkę czyta się błyskawicznie, a informacje w niej zawarte i losy kobiet zapadają w pamięć. Z książki bije ciepło i prawdopodobnie z uwagi na temat pewna doza intymności, podanej w bardzo subtelny i naturalny sposób. Sama chętnie wzięłabym udział w przeprowadzonych rozmowach, zaprzyjaźniła się z wieloma bohaterkami opowieści, wymieniła spostrzeżenia i zadała masę pytań.

Podoba mi się także prosta, ale istotna w moim odczuciu myśl, która wydawała się przyświecać Grzelińskiej w pracy nad książką – tradycje, zwyczaje, przekonania mogą się różnić, ale wszystkie matki chcą jak najlepiej dla swoich dzieci i przeróżne zabiegi, które wykonują lub których właśnie unikają mają na celu zapewnić dziecku zdrowie i szczęśliwe życie. I choć czasem mogą się wydawać przedziwne, bądź wręcz niebezpieczne, w danych kulturach wykonuje się je od pokoleń, a dzieci poddawane tymże zabiegom są aktualnie dorosłymi i zdrowymi ludźmi. Po pierwsze więc, co oczywiste, warto otworzyć się na te pomysły, niektóre mogą bawić, inne jednak zaskoczą swoją genialną prostotą i mogą okazać się przydatne. A po drugie, nie można dać się zwariować. Kiedy wszyscy wokół dają tysiące rad na temat tego, jak postępować ze sobą i z dzieckiem, bo inaczej wydarzy się dramat – warto pomyśleć sobie, że w pewnych kulturach te niezastąpione i jedynie słuszne sposoby zachowania wzbudzają zdziwienie, a może nawet uśmiech. Nie chodzi o to, by rady ignorować, ale móc wybierać to, z czym młoda matka czuje się dobrze i naturalnie, by nie pozwolić sobie wejść na głowę i dać się zamęczyć „sprawdzonymi sposobami”, bez których dziecko nigdy nie wyrośnie na „człowieka”. Jednym słowem, zachować spokój i cieszyć się macierzyństwem.

Tytuł: Mama dookoła świata
Autor: Ofelia Grzelińska
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 328
Moja ocena: 5/6

Reklamy
  1. slavianka
    30/12/2012 o 9:46 pm

    Przypadkiem przeglądałam tą książkę w księgarni parę dni temu i naprawdę pozycja ta prezentuje się (z graficznego punktu widzenia) naprawdę wspaniale, tematyka zresztą też bardzo ciekawa!Dopisuję tę książkę do mojej listy :) Oby więcej takich pozycji wychodziło na rynek!

    • 01/01/2013 o 5:00 pm

      Tak, książka jest zdecydowanie ładnie wydana, choć ja osobiście nie zachwycam się samą okładką (nie umiem powiedzieć natomiast, jaka podobałaby mi się bardziej). Myślę, że warto ją przeczytać, jest bardzo ciekawa i zabawna, a jeśli temat dodatkowo kogoś interesuje, to nie powinien się zawieść :)

  2. 26/01/2013 o 10:19 am

    Po pierwsze-gratulacje:-) ciekawe, czy Dziecię będzie Świąteczne..
    Ja właśnie czytam tę książkę…

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s