Strona główna > meta, o sobie > Herbatniki – reaktywacja

Herbatniki – reaktywacja

Reaktywuję bloga! I od razu bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy mimo mojej nieobecności wpadali na niego sprawdzić, czy nie pojawiło się nic nowego, zostawiali komentarze, pisali maile… Bardzo to dla mnie cenne i dające dużo motywacji, żeby powrócić do pisania. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nadrobię zaległości, zarówno we własnych notkach jak i w tym, co się dzieje na Waszych blogach, które starałam się odwiedzać (z komentowaniem było już jednak co najmniej krucho), ale nawet ciężko mi powiedzieć, co kto teraz czyta i co się czyta w ogóle. Nowości? Jakie nowości? Jakie nagrody? Wydarzenia? Wypadłam zupełnie poza nawias, ale z przyjemnością będę nadrabiać zaległości przez najbliższe miesiące.

Powodem mego zniknięcia było złe samopoczucie, które jednak przyczynę ma bardzo radosną – pod koniec marca w naszym domu pojawi się nowy, maleńki członek rodziny :) Jestem przeszczęśliwa, ale pierwsze miesiące ciąży dały mi się ostro we znaki, właściwie przestałam nawet czytać, nie będąc w stanie skupić się na czymś więcej poza artykułem w gazecie (i nieprzyzwoitymi ilościami fanfików różnej maści, o których jednak nie będę tu pisać), a po powrocie z pracy energii nie starczało mi już właściwie na nic. Skończyło się to wszystko przymusem zostania w domu, gdzie muszę się wreszcie porządnie za siebie wziąć – mam jednak wreszcie czas i energię na czytania, a co za tym idzie – pisanie, którego mi brakowało. Mam kilka zaległych recenzji do napisania z lektur jeszcze przedwakacyjnych(!), o których chciałabym napisać choć kilka słów. A tymczasem melduję się z powrotem i dziękuję za odwiedziny wszystkich gości i stałych bywalców!

Reklamy
Kategorie:meta, o sobie Tagi:
  1. nutta
    05/12/2012 o 3:27 pm

    Pięknych dni dla Mamy i malucha:)

    • 05/12/2012 o 3:30 pm

      Dziękuję! Maluch na razie ma się dobrze i jest bardzo żywotny, sądząc po kopniakach, z mamą gorzej, ale pracujemy nad tym :) No i wreszcie czytam! Nawet nie myślałam, że tak mi będzie brakować książek, ale przyznam, że odkryłam to dopiero wtedy, kiedy znowu zaczęłam czytać, wcześniej samego czytania mi nie brakowało, a na samą myśl chciało mi się spać ;)

  2. Agnieszka
    05/12/2012 o 3:48 pm

    Serdeczne gratulacje! Ciesze sie, ze wrocilas i ze przyczyna Twojej nieobecnosci byla tak radosna (minus zle samopoczucie, oczywiscie) :)

    • 13/12/2012 o 12:50 am

      Dziękuję! Samopoczucie poprawiło się diametralnie, więc teraz już naprawdę nie mam powodów do narzekań i skupiam się na cieszeniu :)

  3. 05/12/2012 o 4:02 pm

    Nareszcie! Czekałam na ten moment :) ‚Asia nie czytająca książek’ to był dla mnie jakiś oksymoron.

    • 13/12/2012 o 12:51 am

      A jednak i takie rzeczy się zdarzają :D Ale czytam i jest mi dobrze, recenzja miała być już kilka dni temu, więc jakaś będzie jutro pewnie na blogu nareszcie :)

  4. 05/12/2012 o 4:10 pm

    Dziń dybry :D

  5. 05/12/2012 o 4:43 pm

    Gratulacje ! I czekamy na czytanie, słuchanie i oglądanie :)

    • 13/12/2012 o 12:53 am

      Dziękuję! A recenzja miała się pojawić zaraz po tej notce, ale jak zwykle zajęłam się tysiącem spraw (Targi Książki i remont w naszym małym mieszkanku) i z notki nic nie wyszło, ale jutro wrzucę nareszcie jakąś recenzję i mam nadzieję, że to przełamie złą passę ;)

  6. 05/12/2012 o 7:39 pm

    Gratulacje! Powód nieobecności jest baaaardzo radosny! :)

  7. 05/12/2012 o 11:58 pm

    Gratulacje! Ja w pierwszej ciąży też nie czytałam, nie byłam zupełnie w stanie:(

    • 13/12/2012 o 12:55 am

      Dziękuję! Ja już czytać mogę, choć nie tyle, co przed ciążą i chyba trochę wolniej mi to idzie, ale najważniejsze, że przyjemność wróciła :)

  8. 06/12/2012 o 1:28 am

    Serdecznie gratuluje Malenstwa!
    Ja podczas ciazy mialam wrazenie, ze mozg mi sie zmniejsza i nie dawalam rady czytac, tak wiec poniekad Cie rozumiem.

    Serdecznie pozdrawiam.

    • 13/12/2012 o 12:56 am

      Dziękuję! Ja już do czytania wróciłam i daje mi to dużo przyjemności, więc przyszłość widzę w jasnych kolorach ;)

  9. 06/12/2012 o 1:00 pm

    super wiadomośc, gratuluję:))) ja się w ciąży i pierwszych miesiącach po porodzie naczytałam za wszystkie czasy – potem było gorzej z czasem!

    • 13/12/2012 o 12:57 am

      Dziękuję! Ja mam nadzieję dużo czytać teraz i mam nadzieję, że mały da mi czytać także po rozwiązaniu, ale to zobaczymy :)

  10. 07/12/2012 o 3:22 pm

    „Mama dookoła świata” – czytam też. Reszta w SMS-ie;)

    • 13/12/2012 o 12:58 am

      Za smsa już dziękowałam, ciekawa jestem Twojej opinii o książce, mnie się podoba, jest idealna na ten czas :)

  11. 09/12/2012 o 12:03 am

    Gratulacje, i pamiętaj, nic na siłę, odpoczywaj dużo!

    • 13/12/2012 o 12:58 am

      Dziękuję! Tak właśnie do tego podchodzę, w końcu czytanie to przyjemność, a nie obowiązek, prawda?

  12. 09/12/2012 o 2:02 pm

    Gratulacje! Rośnijcie zdrowo :)

    • 13/12/2012 o 12:58 am

      Dzięki! Oj, mam wrażenie, że rośniemy niemal z każdym dniem :D

  13. slavianka
    15/12/2012 o 11:38 am

    achhhh cóż za cudownia wiadomość!!! och, serdecznie gratuluję własnej rodzinki i życzę pomyślnego rozwiązania :-) (P.S: mam nadzieję, że mój liścik dotarł bezpieczny, ostatnio przestałam ufać poczcie bo każdy list wędruje ponad dwa tygodnie :-( )

    • 15/12/2012 o 7:34 pm

      Dziękuję moja droga! Tak, liścik dotarł i odpiszę niebawem, wygrzebuję się spod stosu korespondencji, to jeszcze trochę potrwa, ale jestem coraz bliżej :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s