Strona główna > książki > Powrót do Wilżyńskiej Doliny

Powrót do Wilżyńskiej Doliny

Chwila! Jeśli okładka zamieszczona obok wywołała w Was odruch ucieczki, proszę, weźcie głęboki wdech i starając się na nią nie patrzeć dajcie książce szansę. „Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny” jest bowiem książką przecudnej urody, pełną czaru, inteligentnego humoru i linijek chwytających za serce. Zresztą, może i przesadzam z okładką, dla mnie niestety jest dość szkaradna i zupełnie nie pasująca do charakteru tego zbioru opowiadań. Zawsze ceniłam sobie książki wydawane przez Runę – estetyczne grzbiety, na wielu okładkach wysmakowane i nieźle dobrane ilustracje. Teraz jednak podobają mi się coraz mniej, a każde wznowienie jakiejś książki ma w moim odczuciu okładkę gorszą niż poprzednie. Oczywiście, to już kwestia gustu, a pomijając niezbyt szczęśliwą szatę graficzną, Runa nadal wydaje fantastykę interesującą i promuje polskich autorów.

Anny Brzezińskiej promować oczywiście nie trzeba. Ja znam jej twórczość dzięki absolutnie wspaniałym „Wodom głębokim jak niebo” oraz pierwszej części historii o Babuni Jagódce, „Opowieściom z Wilżyńskiej Doliny”. Jeśli ktoś czytał tę drugą książkę, mam nadzieję, że wystarczającą zachętą będzie stwierdzenie, że kontynuacja nie tylko utrzymuje poziom części pierwszej, ale wciąż jest pełna świeżości i uroku, a autorka z gracją przeskakuje od przezabawnych fragmentów, pełnych ironii i czarnego humoru do kawałków refleksyjnych, aż zaskakujących swoją nagłą trafnością i poruszającą puentą. Ja po raz drugi zostałam oczarowana i dość powiedzieć, że książkę kupiłam i przeczytałam natychmiast, co mi się prawie nie zdarza – zazwyczaj książka musi odstać na półce swoje. Czary jakieś?

Na książkę składają się opowiadania o Babuni Jagódce, wiedźmie rezydującej w pobliżu wioski w Wilżyńskiej Dolinie. Babunia to złośliwa starowina, której lepiej nie podpadać, włada potężną magią, a po użyciu zaklęcia „piękna i młoda” jest w stanie uwieść każdego, z czego skwapliwie korzysta. O swoją wiejską trzódkę dba, jeśli tylko okazują jej należyty szacunek i gotowi są przyjść prosić o radę. A że wieś jest zbiorowiskiem najróżniejszych indywiduów i przyciąga kolejne dziwolągi, pracy jest zawsze co niemiara. Na przykład po okolicy kręci się smok i do wioski napływa rycerstwo i całe jarmarki, typowe dla polowań na te przerośnięte gady, co zakłóca spokój Babuni. Innym razem zjawiają się dwa wielcy panowie, proszący o pozbycie się kochanka ich siostry. Jedna kobieta chce pozbyć się męża, inna chce mieć ich dwóch, a syn najbogatszego kmiecia we wsi zakochuje się w rusałce i stwierdza, że albo ona zostanie jego żoną, albo żadna inna. Dzieje się dużo, magia i humor skrzą się po kątach, a kiedy gdzieś błyśnie prawdziwa miłość, okazuje się ona silniejsza od wszystkich czarów…

Brzmi zbyt bajkowo? Odrobinę banalnie? Jeśli tak – są to moje niedostatki. Świat wykreowany przez Brzezińską to alternatywne średniowiecze, jeśli nawet nie jest się entuzjastą bądź entuzjastką fantastyki, wystarczy odrobina wyobraźni, by się w tym świecie odnaleźć i dobrze się bawić. Język pełen jest archaizmów, jednak są one bardzo umiejętnie wprowadzone i nie utrudniają czytania. Stylizacja językowa jest zabiegiem dość ryzykownym, zwłaszcza w wersji konsekwentnej, nie tylko w dialogach. Tu jednak udała się znakomicie, autorka nie na darmo jest mediewistką i świetnie radzi sobie z oddaniem atmosfery swojego uniwersum. Dodatkowo, we wszystkich niemal opowiadaniach o Wilżyńskiej Dolinie (z obu tomów) znaleźć można najróżniejsze re-tellingi znanych baśni i legend, co ja osobiście uwielbiam i zawsze z przyjemnością wyszukuję znane mi motywy. Polecam więc gorąco, oczywiście jeśli to Wasze pierwsze odwiedziny w Dolinie – zacznijcie od „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, obie książki są rewelacyjne. Ja z niecierpliwością czekam na tom trzeci, choć nigdzie niestety nie znalazłam informacji, że takowy miałby powstać. A jeśli chodzi o okładkę – prawdziwe znów okazuje się przysłowie, by nie oceniać po pozorach, a zawsze jeszcze pozostaje obłożenie czytanej pozycji w ładny papier…

Tytuł: Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny
Autor: Anna Brzezińska
Wydawnictwo: Runa, 2011
Ilość stron: 448
Moja ocena: 6/6

Reklamy
  1. 05/11/2011 o 10:33 pm

    Uwielbiam tę serię. Właściwie to czytałam jedynie ”Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, ale urzekł mnie tamtejszy klimat i oczywiście sama Wiedźma:) Na szczęście drugą część mam na półce.
    Okładka fakt, do najładniejszych nie należy, ale bardzo przecież też nie jest ;)
    A o trzecim tomie też niestety nie słyszałam – nie wydaje mi się, żeby miał w ogóle powstać. No szkoda, trzeba się zadowolić innymi dziełami pani Brzezińskiej :)

    • 09/11/2011 o 11:33 pm

      O tej drugiej części też się za dużo nie mówiło, więc mam cichą nadzieję, że za jakiś czas dostanie nam się taka wspaniała niespodzianka jak kolejny tom przygód Babuni i mieszkańców wioski. Ja byłabym zachwycona. Cóż, zobaczymy. Polecam Ci też „Wody…”, jeśli nie znasz. Są cudowne.
      A okładka niestety jest moim zdaniem fatalna. Uważam, że zniechęci wielu potencjalnych czytelników i daje mylące wrażenie co do treści. Dużo bym dała, żeby Runa trzymała się od takich kiczowatych obrazków zdala…

  2. 06/11/2011 o 12:39 am

    Kompletnie nie słyszałam o tej autorce ani o powieści ale z miejsca wiem, że mi się spodoba – absolutnie moje klimaty. Kolejny raz dziękuję :)
    A okładka to straszna pomyłka!

    • 09/11/2011 o 11:34 pm

      Jeśli choć trochę zachęcił CI opis, polecam gorąco książki Brzezińskiej, pisze wspaniale. Ja sama mam zamiar przeczytać sagę o Twardokęsku i Wielką Wojnę, na razie jednak nie mam tych książek, więc pewnie trochę jeszcze potrwa zanim się za nie wezmę.

  3. 06/11/2011 o 3:58 pm
  4. 09/11/2011 o 11:36 pm

    Cieszę się, że i Tobie się spodobało (recenzję przeczytałam!) – bardzo bym chciała, żeby autorka była bardziej popularna, uważam jej pisanie za prawdziwą perełkę :)

  5. 13/11/2011 o 7:16 pm

    Od czytania Twoich notek chce mi się czytać…A mam tu tylko Rok 1984, w końcu go może ruszę…;)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s