Strona główna > książki > O bibliotekach słów kilka

O bibliotekach słów kilka

„O bibliotece” to krótki esej napisany przez Umberto Eco na tytułowy temat. Pisarz przedstawia swoją wizję biblioteki idealnej, przedstawiając możliwe zagrożenia, plusy i minusy różnego podejścia do książek w instytucjach tego rodzaju. Wizję swoją opiera w dużej mierze na odwrotności opisu z opowiadania „Biblioteka Babel” Jorge Luisa Borgesa, którego to tekstu obszerny fragment został w eseju zacytowany. Jako stały bywalec i wieloletni użytkownik bibliotek, Eco ma wiele trafnych spostrzeżeń dotyczących wypożyczania i przechowywania książek. Z drugiej strony jednak nie odkrywa w swoim tekście niczego nowego, a całość jest tak krótka, że czekając na jakąś niebagatelną myśl, nagle znalazłam się na ostatniej stronie.

Chyba źle się stało, że ten esej został opublikowany jako niezależna książka. Wyobrażam sobie, że w zbiorze innych tekstów, ten stałby się ciekawostką, a przynajmniej przyjemnym drobiazgiem dla każdego miłośnika czytania. Jak można spodziewać się po Eco (którego tylko eseje i to w większości fragmentarycznie miałam okazję czytać – wiem, poprawię się), styl jest naprawdę dobry, a tekst błyskotliwy i przyjemny w odbiorze. Nie chodzi tu też nawet o poczucie niedosytu po przeczytaniu. Po prostu przechodzi bez żadnego echa, nie zachęcając do dyskusji ani nie poddając nowych pomysłów w temacie. Myślę, że każdy użytkownik biblioteki wie i zastanawia się często, jak w jego opinii wyglądałaby biblioteka idealna, co zmieniłby w tej, z której aktualnie korzysta… Eco nie niesie więc ze sobą nic odkrywczego. Z uwagi na objętość i znikomy ciężar, to książka idealna do torebki i przeczytania w autobusie lub kolejce.

I tu właściwie mogłabym zakończyć tę mini-recenzję tej mini-książeczki. Ciekawi mnie natomiast następująca rzecz: jakie są Wasze biblioteki? Czy miejsca, z których korzystacie Was satysfakcjonują? Czego Wam najbardziej brakuje? A może znacie Bibliotekę Idealną? W moim dużym mieście jest biblioteka, która byłaby bliska ideału – niestety, jej największą wadą jest bycie biblioteką uniwersytecką, do której z tej przyczyny nie mam już od roku dostępu…

Tytuł: O Bibliotece
Tytuł oryginału: De Bibliotheca
Autor: Umberto Eco
Tłumaczenie: Adam Szymanowski
Wydawnictwo: Świat Książki, 2007
Ilość stron: 47
Moja ocena: 3+/6

Reklamy
  1. Ewa
    17/10/2011 o 8:57 pm

    Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, dopiero pod wpływem Twojej notki, jaka miałaby być moja idealna biblioteka. I doszłam do wniosku, ze sama nie wiem, jakiej bym chciała. Może idealna to taka, w której znajdę każdą książkę,i starą i najnowszą nowość, bez kolejki, bez zapisów. Ale upolowanie czegoś też ma swój urok.. A czy bibliotekarki powinny umieć doradzić? Niby tak, ale Im może przecież podobać się coś zupełnie innego niż mnie.
    Na razie należę do trzech bibliotek, każda ma swoje plusy i minusy. Ta najbliżej domu (przez podwórze) jest maleńka i czynna trzy dni w tygodniu, druga, dość dobrze wyposażona w starsze książki, jest dalej i prawie wszystko ubrane w okładki z szarego papieru, dużo gorzej przez to wybierać. Trzecia, uniwersytecka, ma prawie wszystko, tylko te procedury…., bo część książek jest z katalogu głównego, przez to dotknąć, obejrzeć, podczytać można dopiero, gdy się już wypożyczy. Z tych trzech dałoby się złożyć jedną idealną.
    Zresztą niech sobie nie będzie idealna, byleby w ogóle była. Ostatnio wdałam się w rozmowę z panią bibliotekarką i okazuje się, że znów mają cięcia budżetowe, na grzejnikach już nawet kazano im oszczędzać, a co tu mówić o powiększaniu zbiorów. Oby tylko nie zaczęto likwidować części bibliotek, w ramach biadolenia nad upadkiem czytelnictwa oczywiście. Bo jednak bliskość domu jest tu ważną zaletą.
    A co do Twojej uwagi, że nie masz dostępu do biblioteki uniwersyteckiej – jesteś pewna, że nie możesz nadal korzystać? Niektóre przyjmują nie studentów, tylko na mniej korzystnych warunkach, właśnie ja należę na takich zasadach (muszę zostawiać sporą kaucję i mogę wziąć książkę na krócej niż studenci).

    • 18/10/2011 o 7:38 pm

      Masz rację, istnieje możliwość korzystania z biblioteki uniwersyteckiej, ale zbyt uciążliwa, żebym się na to na dłuższą metę zdecydowała. Kaucja za książkę wynosi 100zł i można wypożyczać tylko jedną naraz. Aktualnie biblioteka mieści się zbyt daleko ode mnie, żeby opłacało mi się jeździć po tę jedną książkę i zostawiać tam tyle pieniędzy… Nie wiem dokładnie, ile książkę można trzymać, pewnie też krócej, niż dwa miesiące. Cóż, gdybym zamieszkała bliżej, może i byłoby to opłacalne, biorąc pod uwagę ich asortyment…

      Bardzo dziękuję za podzielenie się ze mną wizją swojej wymarzoneuj biblioteki, a raczej sprzeczności w określeniu takiej. Bo rzeczywiście – czasem radość sprawia wyszperanie lub zdobycie jakiejś książki, innym razem chciałoby się po prostu iść i wypożyczyć to, na czym nam w danym momencie zależy. Ja chyba jestem za biblioteką kompletną, łatwą w obsłudze, do ktorej idę i wychodzę z chcianą książką (zamawianie jej przed wypożyczeniem pasowałoby mi). Idealnym rozwiązaniem byłyby te małe biblioteki osiedlowe, do których idzie się na polowanie i jakaś duża, miejska biblioteka, do której się idzie po konkretne rzeczy. Mamy niby w moją mieście taką wojewódzką, ale wybór mają chwilami żenujący, więc nawet nie chce mi się odnawiać tam karty… Moja osiedlowa, lubiana przeze mnie bardzo, ma chyba więcej do zaproponowania…

      Dzięki za opisanie swojej biblioteki i tak, oby biblioteki w ogóle były…

      Pozdrawiam ciepło!

  2. 17/10/2011 o 10:04 pm

    Lektura obowiązkowa jeśli jest się bibliotekarzem właśnie :) Chociaż Eco czytałam po cytowanym Borgesie i wydał mi się jednak wtórny przy autorze „Biblioteki Babel”.
    A sama problem idealnej Biblioteki – pychą byłoby stwierdzenie, że moja (czyli ta w której pracuję), z której korzystam i w której często zamawiam książki kierując się własnymi zainteresowaniami i oczywiście prośbami i sugestiami uczniów. Jednak fajnie mieć wpływ na zawartość dużego księgozbioru. A jeszcze fajniej życzliwego czytelnikowi dyrektora :)
    Serdeczności :)

    • 18/10/2011 o 7:32 pm

      Właśnie miałam poczucie pewnej wtórności, mimo że ja „Biblioteki Babel” póki co jeszcze nie czytałam.
      Cudownie jest (tak myślę) współtworzyć wielką bibliotekę (wielką przynajmniej w porównaniu z tymi małymi, domowymi), mieć wpływ na jej asortyment, dzielić się, choćby pośrednio, swoją pasją i gustem z innymi. Pewna jestem, że biblioteka, w ktorej masz coś do powiedzenia, jest naprawdę wyjątkowa!
      Pozdrawiam ciepło :)

  3. 18/10/2011 o 5:48 pm

    Asiu, dla mnie idealną biblioteką jest Twoje mieszkanie oraz mieszkania jeszcze paru bliskich mi osób :)

    • 18/10/2011 o 7:27 pm

      Cudownie mi słyszeć tak przemiłą rzecz! Dziękuję i pamiętaj, że moja biblioteczka zawsze stoi przed Tobą otworem! Choć ostatnio jakoś nie udało mi się podpowiedzieć Ci książek, które by Cię zachwyciły…

  4. 18/10/2011 o 7:48 pm

    No właśnie, czytanie takiej miniksiążeczki to trochę jak czytanie bardzo długiego artykułu. Ten esej został opublikowany w Wielkiej Brytanii w grubym zbiorze innych esejów „On Literature”, po polsku ukazał się jako „O literaturze” (o ile pamięć mnie nie myli). I wówczas znajduje się w towarzystwie innych tekstów o książkach, czytaniu, pisaniu i rozkwita.

    W mojej wymarzonej bibliotece byłaby każda książka, której szukam. To wymagania dotyczące oferty, najważniejsze chyba. Ale równie duże wymagania mam do klimatu, jaki biblioteka powinna stwarzać. Budynek powinien mieć styl i stwarzać specyficzną atmosferę, sprzyjającą obcowaniu z książkami. Powinny być kanapy i fotele, a nie tylko twarde krzesła, by książki można było sobie na nich spokojnie przeglądać przed podjęciem decyzji, co zabrać do domu. Światło nie powinno być zbyt ostre.
    W mojej ulubionej bibliotece jest sporo dobrych książek, pracują tam wspaniali, życzliwi, ciepli ludzie (głównie mężczyźni), bardzo łatwo jest wybierać i wypożyczać książki, zadbano o ciekawe tematyczne stoliki i regały, ale nie ma tak dobrej atmosfery. Budynek jest brzydki, w środku jest raczej brzydko i dość zimno. Oczywiście to zależy od architektury, znam biblioteki we wspaniałych, starych budynkach – ten „mój” jest nowy, tzn. z lat 60.-70. Tak naprawdę to moja idealna biblioteka byłaby tym, czym jest księgarnia Daunt: tam jest i klimat, i doskonała oferta, i fotele, i pomocni sprzedawcy. Tylko że to księgarnia, drobny szczegół :) Gdyby tak zamienić ją na bibliotekę…

    • 21/10/2011 o 11:25 pm

      Tak, myślę, że w połączeniu z innymi esejami i artykułami na książkowe tematy tekst „O Bibliotece” radziłby sobie znacznie lepiej. Nie wiem, dlaczego na siłę go „wyciągnięto” do indywidualnej książki.

      Tak z Twoich opowieści to Twoja biblioteka wydaje mi się bliska ideału. Nie wiem, jak to wygląda wizualnie, ale Twój opis zamawiania książek, kompetentnej obsługi i możliwości współpracy z innymi oddziałami, a nawet własna gazetka – dla mnie to wszystko jest naprawdę bliskie mojemu wymarzonemu systemowi :)
      A księgarnia Daunt – cóż mogę dodać! Może tylko to, że moja torba z jej logo (dziekuję po raz kolejny:*) cieszy się wielkim zainteresowaniem :)

  5. 18/10/2011 o 8:59 pm

    Nie korzystam z biblioteki, może kiedyś….
    A co do książki – nie masz wrażenia, że ten esej sztucznie został „rozdęty” (wielkie marginesy, duża czcionka), żeby dało się go wydać jako oddzielna książka?

    • 21/10/2011 o 11:26 pm

      Zgadzam się, też miałam poczucie robienia na siłę osobnej książki z czegoś, co powinno być jednym z wielu rozdziałów w książce poświęconej książkom bądź czytelnictwu. Jako artykuł w gazecie byłby interesujący, jako osobna książka – zawodzi.

  6. Anna K
    19/10/2011 o 11:52 am

    co do księgarni daunt to całkowicie się z tym zgadzam! Miałam okazję tam przebywać dwa razy i zawsze przepadałam tam na dłuuugie godziny!!!

    • 21/10/2011 o 11:26 pm

      Jak tak dalej pójdzie założymy fanklub księgarni Daunt :) Ach, chciałabym taką w Polsce!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s