Strona główna > książki > Dla zabieganych

Dla zabieganych

Książki podróżnicze znajdują się ostatnio na liście moich najczęstszych lektur, co oczywiście jest po mojej myśli – odczuwam potrzebę poznawania nowych miejsc i podróżowania, choćby na papierze. Od dwóch tygodni bowiem podróżuję wprawdzie sporo, ale tylko jednym autobusem, na jednej trasie, w jedno miejsce i z powrotem. Nie narzekam jednak, bo choć dojazdy takie potrafią zmęczyć, mam sporo czasu na czytanie. Są takie książki, które wręcz idealnie nadają się do czytania w podróży, jedną z nich jest z pewnością zbiór krótkich wywiadów z pisarzami (i nie tylko, jak zaznacza autor) pt. „W biegu… książka podróżna” autorstwa Marcina Wilka, którą właśnie skończyłam czytać.

We wstępie autor sam stwierdza, że przeprowadzane przez niego wywiady często miały miejsce „w biegu”, kiedy pisarz miał niewiele czasu między jednym spotkaniem a drugim. Stąd też krótka forma rozmów, co nie wpływa jednak negatywnie na jakość. Zdaniem Wilka też pośpiech mógł odbić się w intensywności wymienianych zdań – gdy ktoś wie, że ma niewiele czasu w krótkiej wypowiedzi może zawrzeć jak najwięcej prawdy i autentyczności, by zostać dobrze zrozumianym przez czytelników. Czy tak było w istocie ciężko mi ocenić, ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z większością autorów, z reguły nie czytam wywiadów (nie z braku chęci, ale nie kupuję żadnej prasy, więc rzadko kiedy rozmowy z pisarzami wpadają mi w ręce). 47 wywiadów składających się na „W biegu…” stanowi jednak na tyle ciekawą i różnorodną treść, że jako czytelniczka nie odczułam właściwie „podróżniczego”, jak gdyby tymczasowego, charakteru rozmów. Pytania prowadzącego uznałam za przemyślane i przede wszystkim inspirujące do ciekawych dyskusji, w których pisarze przedstawiali nie tylko swoje spojrzenie na pisanie i roli pisarza w dzisiejszym świecie, ale odkrywali przed czytelnikami sporo fragmentów własnych ideologii. Nie znajdzie się tu dociekania na tematy osobiste, prywatne życie rozmówców nie leży w polu zainteresowań Wilka, co zdecydowanie przypadło mi do gustu i wydało się miłą odmianą od większości wywiadów z kolorowych pism, które czytałam w przeszłości (nie mogę porównywać do dzisiejszej prasy, zwłaszcza tej z „kulturowej” półki, gdyż jak wspomniałam, nie mam z nią teraz kontaktu – może to standard i cieszyłabym się bardzo, gdyby tak było w istocie). Książka podzielona jest na 17 podróży w zależności od motywu przewodniego rozmowy. Zawsze jednak gdzieś pojawia się właśnie wątek podróży, najczęściej w głąb siebie, kultury, czasem jest to podróż w czasie, innym znów razem dosłowna. Układ ten przypadł mi do gustu i wydaje mi się ciekawym podejściem do tematu.

Jakich pisarzy znajdziemy w książce? Choćby Etgara Kereta, Olgę Tokarczuk, Marinę Lewycką, Michela Fabera, Eduardę Mendozę, Johna Irvinga lub Michela Houellebecqa. Wiele nazwisk było mi oczywiście znanych, choć do tej pory nie czytałam jeszcze książek większości autorów, mimo to czytanie ich spostrzeżeń było bardzo ciekawe. Wilk rozmawiał także z pisarzami, za którymi nie przepadam lub zupełnie nie mam ochoty zapoznawać się z ich twórczością jak choćby Januszem L. Wiśniewskim, Katarzyną Grocholą czy Izabelą Sową. Czytanie ich wypowiedzi było jednak ciekawym doświadczeniem… kulturowym w moim odczuciu. Być może było tak dlatego, że jak podkreślam, mam niewielki kontakt z wywiadami w ogóle i ciekawe stało się dla mnie odkrywanie spojrzenia pisarzy, także tych, którzy zupełnie do mnie nie przemawiają (nieszczęsną S@amotność w sieci do tej pory uważam za jedną z najgorszych książek, jakie czytałam w życiu) na ich własną twórczość, czytelników, wreszcie zmieniający się świat. Gdzie w dzisiejszej rzeczywistości znajduje się miejsce książki? Czy autor wykonuje pracę taką, jak każdy inny zawód, czy może powinien być raczej natchnionym artystą? Oczywiście ani Wilk, ani żaden z pisarzy nie daje uniwersalnej odpowiedzi na te tematy, w swoich rozmowach zwracają jednak uwagę na zagadnienia, które z powodzeniem mogą się stać punktem wyjściowym do samodzielnej refleksji.

Biorąc pod uwagę krótkie formy wywiadów i zajmującą treść, książkę świetnie czyta się świetnie w autobusie – bez żalu można doczytać do końca rozmowy i zrobić dłuższą przerwę, wracając do lektury w drodze powrotnej do domu. Dzięki temu wypowiedzi się nie zlewają w jedną, a w nudniejszych chwilach w pracy można oddać się rozmyślaniom na temat własnego zdania dotyczącego poruszanych w książce tematów. Kilka omawianych książek, o których wcześniej nie słyszałam trafiło na moją listę, niektórzy pisarze wzbudzili moje zaciekawienie… Jednym słowem, polecam.

Tytuł: W biegu… książka podróżna: Rozmowy z pisarzami (i nie tylko)
Autor: Marcin Wilk
Wydawnictwo: Universitas, 2010
Ilość stron: 316
Moja ocena: 5/6

Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Universitas , za co bardzo dziękuję.

Reklamy
  1. 31/01/2011 o 8:02 pm

    Ja osobiście nie przepadam za czytaniem książek zbyt mocno rozczłonkowanych (wywiady, króciutkie opowiadania). Odbieram literaturę, a także film w sposób bardzo refleksyjny: po skończeniu czytania bądź oglądania robię sobie przerwę na przespanie się z tym. Dlatego książki składające się z krótkich form trochę mnie męczą koniecznością robienia ciągłych przerw.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Asiu :)

    • 05/02/2011 o 5:51 pm

      Paulina, rozumiem Cię. Mam o tyle podobnie, że też po skończonej lekturze czy filmie mam potrzebę przerwy na refleksję, ale nierzadko gromadzę różne przeżycia i w takim odpowiednim czasie analizuję je sobie pojedynczo w głowie. Oczywiście, jeśli coś wywrze na mnie duże wrażenie, reszta idzie w kąt, na czym te inne rzeczy mogą tracić.
      Ściskam!

  2. mag
    • 06/02/2011 o 10:42 am

      Z zainteresowaniem przeczytałam Twoją recenzję, widzę, że się w wielu punktach zgadzamy :)

  3. 02/02/2011 o 10:09 pm

    Bardzo sympatyczny pomysł takich wywiadów, można poznać wiele pisarzy, nawet jeśli tylko pobieżnie. Ja lubię czytać wypowiedzi pisarzy, których podziwiam, stąd podoba mi się idea – co nie znaczy, że wszystkich tych pisarzy podziwiam, z którymi autor przeprowadził wywiady. Wyobrażam sobie, że niełatwo mógł dotrzeć do niektórych, tego dostępu mu zazdroszczę. A same pytania – mogą dać do myślenia i zainspirować…

    • 06/02/2011 o 10:45 am

      Właśnie, ten dostęp do pisarzy budzi aż zazdrość, zwłaszcza, że wszystkich (chyba poza jedną osobą, z tego co teraz pamiętam) spotkał na żywo. Od razu myślałam, o co ja zapytałabym tych autorów, choć z większością było to dla mnie pierwsze spotkanie. Cieszyło mnie, że Wilk zadawał tak ciekawe pytania, ograniczając osobiste kwestie do minimum.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s