Strona główna > książki, zabawa > Ucieczka po japońsku

Ucieczka po japońsku

„Sprawa osobista” to pierwsza książka Kenzaburō Ōe, którą udało mi się przeczytać i, mam nadzieję, nie ostatnia. Dawno też nie czytałam żadnej książki napisanej przez Japończyka, a autor uważa się za pisarza głęboko zakorzenionego w rodzimej literaturze, Japonia i jej mieszkańcy stanowią ulubione tematy jego twórczości i można odnieść wrażenie, że z tekstów Ōe, z plątaniny symboli i mitów wplecionych w fabułę, wyłania się portret społeczeństwa skażonego dramatem wojny, ale rozwijającego się w zawrotnym tempie, nierzadko kosztem własnych obywateli. „Sprawa osobista” nie jest książką, która ma się podobać w podstawowym znaczeniu tego słowa, ale równocześnie nie sposób się od niej oderwać i przynosi wielką satysfakcję czytelniczą.

Ptak ma 27 lat, naucza na kursach przygotowawczych do egzaminów na studia i marzy o podróży do Afryki. W przeszłości nie stronił od bójek, należał do młodzieżowego gangu i pozbierał się dopiero po dostaniu się na studia. Ożenił się i dzięki pomocy teścia dostał pracę w szkole przygotowawczej. Czytelnik poznaje go tuż przed narodzinami pierwszego dziecka. Już wtedy daje się zauważyć, jak bardzo mężczyzna w siebie nie wierzy, jak bardzo chciałby wyrwać się z przytłaczającej go codzienności, uciec od żony, z którą nie czuje się do końca szczęśliwy, a myśl o mającym przyjść na świat dziecku napawa go raczej niepewnością graniczącą z odrazą, niż radością i troską. W końcu rodzi się nienormalny chłopiec – lekarze wydają wyrok, że dziecko dotknięte jest niezwykle rzadką przepukliną mózgową. W najlepszym wypadku będzie wegetować niczym roślina, ale bardziej prawdopodobne jest, że wkrótce umrze. Tymczasem noworodek ze wszystkich sił trzyma się życia, a Ptak osuwa się w grząskie bagno strachu, wstydu i kłamstwa. Komplikuje się jego sytuacja w pracy, okłamuje żonę w sprawie stanu dziecka i szuka pociechy w ramionach przyjaciółki z czasów studenckich, brzydząc się jednocześnie kobiecością…

„Sprawa osobista” to niezwykłe stadium ludzkiej psychiki. W pierwszym odruchu najłatwiej jest potępić Ptaka, wyrazić obrzydzenie jego egoizmem i strachem. Ale im dalej posuwamy się w lekturze, im głębiej interpretujemy pobudki bohatera, tym ciężej jest ocenić go jednoznacznie. Lub też inaczej – negatywna ocena wydaje się naturalna, ale przychodzi na myśl także stara prawda: „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”. Nietrudno jest krytykować człowieka w sytuacji podbramkowej, ale spróbować go zrozumieć i sprawiedliwie ocenić samego siebie stanowi większą sztukę. Jeśli nawet nie mówimy o tak drastycznej sytuacji, czy w każdej innej kierowalibyśmy się dobrem, a nie własną wygodą bądź strachem? Bez wahania w głosie potrafię odpowiedzieć, co zrobiłabym w sytuacji Ptaka, ale istnieje kilka innych okoliczności, w których już nie byłabym taka pewna swojego postępowania. Kenzaburō Ōe nie ocenia postawy swojego bohatera i nie o to prosi czytelnika. Przedstawia złożoną historię zwykłego człowieka i zmusza odbiorcę do refleksji i uczciwego wejrzenia w głąb siebie.

Ciekawym motywem jest również problem związany ze świadomością własnego ciała, zarówno w kontekście seksualnym jak i dotyczącym postrzegania płci oraz stosunku do samego siebie. Również na tym tle bohatera męczą lęki i kompleksy, z których przynajmniej częściowo jest w stanie wyciągnąć go przyjaciółka, Himiko, osoba równie rozdarta przez osobiste dramaty i szukająca zapomnienia oraz autentyczności w seksie z wieloma partnerami. Związek z Ptakiem, początkowo czysto cielesny, prowadzi do zmian w jej życiu, subtelnie zarysowanych w początkowej fazie. Ōe pokazał ludzką seksualność jako sferę, w której człowieka najmniej stać na udawanie, gdzie łatwo jest zobaczyć prawdziwą naturę, a może niekiedy nawet i tę gorszą stronę człowieka. Na tym tle autor przedstawił pragnienia i potrzeby swoich postaci, także w sposób metaforyczny.

Język Ōe jest niezwykle bogaty, pełen wyrazistych metafor, chwilami naturalistyczny i ocierający się o groteskę, innym razem poetycki i zachwycający. Symbolika w „Sprawie osobistej” jest rozbudowana, ale niestety mam świadomość, że wiele znaczeń pozostało poza moim zasięgiem, odniosłam wrażenie, że kilka scen można zinterpretować jeszcze na inny, prawdopodobnie czysto japoński sposób (znalazłam informacje, że w książce wiele jest odniesień do historii Japonii i zmian w społeczeństwie – znając ogólną historię Japonii część się wyłapie, ale wciąż pozostaje wrażenie, że jest ich więcej…). Mimo to powieść czyta się wyśmienicie i nawet pomijając symbolikę, wciąż pozostaje pełna znaczeń i ważnych treści.

Laureat literackiej Nagrody Nobla z 1994 roku stworzył powieść, o której ciężko zapomnieć, na długo zostaje w pamięci. Drażni i nie daje spokoju, prowokuje pytania i refleksje, męczy ale i przynosi nadzieję. Ja jestem pod wielkim wrażeniem tej prozy, płakałam pod koniec książki z tak wielu powodów, odebrałam ją niezwykle osobiście i polecam ją każdemu, kto nie boi się zmierzyć z tematem ludzkiego egoizmu i strachu.

Moja ocena: 5/6
Kenzaburō Ōe, „Sprawa osobista” (PIW, 2005)

Advertisements
  1. 11/03/2010 o 8:30 am

    Czuję się bardzo zmotywowana do lektury tej powieści, nie tylko dlatego, że uwielbiam literaturę japońską. Bardzo Ci dziękuję.

  2. litera
    11/03/2010 o 10:43 am

    Tak, czytając takich klasyków jak Oe, warto zwrócić uwagę, w jakich i o jakich czasach autor pisze, i poszukać informacji, co wtedy działo się w społeczeństwie japońskim, jakie zmiany wówczas zachodziły. Gwarantuję, iż lektura okaże się jeszcze przyjemniejsza. Pozdrawiam:)

  3. 11/03/2010 o 3:29 pm

    Myślę, że w ogóle Japończycy są pisarzami, którzy zawsze dokonują doskonałej, bardzo trafnej analizy ludzkiej psychiki. Sama zaczytuję się w prozę Haruki Murakamiego, a mam już chęć sięgnięcia po inne tytuły z literatury japońskiej, w tym na Oe. Ogromną chęć.

    Dziękuję za wspaniałą recenzję, która tę chęć u mnie pogłębiła.

    Pozdrawiam.

  4. 13/03/2010 o 3:20 pm

    Zgadzam się z Twoją recenzją i doceniam trud jej napisania, bo samej się mi nie udało. Może następnym razem. :)

  5. chiara76
    14/03/2010 o 10:22 pm

    nie dałam rady jej skończyć, robiłam dwa podejścia…tematyka była za ciężka dla mnie. Za to bardzo mi się podobała jego „Zerwać pąki, zabić dzieci”, polecam.

  6. mandżuria
    14/03/2010 o 10:28 pm

    Lirael, cieszę się, że zachęciłam Cię do przeczytania tej książki. Naprawdę warto.

    Litera, wiem o tym :) I zawsze staram się przygotować do lektury, nie tylko w przypadku literatury japońskiej, bo w sumie tyczy się to chyba każdego narodu, a przynajmniej powieści umiejscowionych w danym czasie. Ale wciąż niekiedy ma się wrażenie (a przynajmniej ja mam), że coś mogło mi umknąć, że nie wszystkie symbole i odniesienia rozszyfrowałam. Chętnie poczytałabym jakąś literaturę krytyczną na ten temat.

    Claudette, miło mi bardzo :) Ja Murakamiego czytałam póki co tylko jedną książkę i bardzo mi się podobała, na półce czekają kolejne. Rzeczywiście jest w japońskim pisarstwie coś szczególnego…

    Latająca Pyza, cieszę się :) Ja napisałam recenzję tuż po skończeniu książki, czułam, że po prostu muszę się z kimś podzielić nadmiarem wrażeń na jej temat…

    Chiara, oj tak, tematyka jest ciężka, choć ja akurat nie mogłam się oderwać od czytania – po prostu musiałam wiedzieć, co w rezultacie stanie się z dzieckiem i na co zdecyduje się Ptak. Dzięki za polecenie, na pewno będę poszukiwać większej ilości książek Oe.

  7. 17/03/2010 o 3:55 pm

    Przymierzam sie do tej powiesci od dawna, na razie czytalam tylko „Rouse Up O Young Men of the New Age!”, ktora jest chyba jeszcze bardziej osobista. Dla Oe jego niepelnosprawny syn stanowil zrodlo niekonczacych sie inspiracji i w obu ksiazkach wyraznie to widac.

  8. germini
    14/01/2011 o 10:45 pm

    Generalnie mamy bardzo podobne wrażenia z lektury. Rzeczywiście – w pierwszym odruchu chciałam potępić Ptaka, ale nie tyle z rzeczywistej wewnętrznej potrzeby, co ze względu na normy społeczne, które pierwsze zdążyły dojść do głosu. Bardzo szybko mi to jednak przeszło. I w zasadzie przeczytałam powieść próbując zrozumieć, bez oceniania.
    A teraz się przez Ciebie zastanawiam, ile rzeczy mi umknęło ;)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s