Strona główna > książki > Chłodne polarne lato

Chłodne polarne lato

Jak wyobrażam sobie lato polarne? Już sama nazwa wydaje się niepokojąca, przywodzi na myśl oślepiające słońce, które jednak wcale nie ogrzewa zmarzniętego ciała. Taka właśnie jest książka „Lato polarne” autorstwa Anne Swärd – nie pod względem emocji, jakie wzbudza, ale treści. Opowiada bowiem o skomplikowanych relacjach pewnej szwedzkiej rodziny, która rozsypała się już dawno temu, ale wciąż udaje, że utrzymuje ze sobą w miarę poprawne relacje.

Ingrid i Jack zapałali do siebie uczuciem od samego początku. Uczuciem, które z tak wielu przyczyn próbowali zdusić, a które z nimi wygrało. Narodziny dzieci, proza życia aż wreszcie zdrada i jej owoc – mała Kaj, oddalały od siebie małżonków, aż wreszcie na dobre znikli ze swego życia. Po latach jeden z braci, Krystian wraca do rodzinnego domu, żeby zaopiekować się przyrodnią siostrą podczas nieobecności matki. Niby tęski za Kaj, która na jego punkcie szaleje na swój dziwny, zaborczy sposób, ale z drugiej strony wolałby więcej się tam nie pojawiać. Kaj wymaga nieustannej opieki. Dlaczego? Czy nie poradziłaby sobie sama? Czy to nadmierna wrażliwość, czy nieustanne balansowanie na skraju szaleństwa pozbawiają dziewczynę wolności? Żywiołem dziewczyny jest morze i fakt, że rodzinny dom znajduje się tak blisko niego stanowi wygodny pretekst. Ingrid opiekuje się Kaj, choć nie jest ona jej córką a nieustannym przypomnieniem krzywdy męża. Kobieta zgadza się wyjechać na Florydę ze swoim najstarszym synem Jensem, ale myślami wciąż jest w domu. Wybuchowy Jens ma swoje własne plany w słonecznej Ameryce, ale w jego naturze nie leży dzielenie się z kimkolwiek, więc zostawia żonę w pełnej nieświadomości. Lisette czuje się zdradzona – do listy swoich wiecznych żalów i pretensji dopisuje fakt, iż mąż nie zabrał jej na wycieczkę, że wolał jechać z matką… Wszystkie te żale, niedopowiedziane pretensje, niewygasłe uczucia i ból rozsadzający piersi muszą w końcu wybuchnąć. A wszystko to zdarzy się właśnie wtedy – pewnego upalnego lata polarnego, kiedy słońce pali, a niebo nabrzmiałe jest wilgocią, ale wszystko pozostaje chłodne i nieprzychylne. Tak jak gwałtowne i gorące uczucia bohaterów, w których cieple nie da się jednak ogrzać.

Anne Swärd podzieliła swoją powieść na rozdziały oddając głos każdemu z bohaterów. Mimo to nie uzyskujemy odpowiedzi na wszystkie pytania i po skończeniu lektury wciąż można się zastanawiać: ale dlaczego tak się stało? Co mogło znaczyć dane zachowanie? Składa się na to także wspaniały język, którym posługuje się Szwedka. Uwielbiam książki, w których autor nie pisze całkowicie bezpośrednio o uczuciach swoich bohaterów, ale pozwala czytelnikom niejako odgadywać emocje ukryte między dialogami i opisami przeżyć. W „Lato polarne” uczuć jest pełno, to one stanowią treść i główny motor wydarzeń, często jednak pozostają nienazwane, nie dostajemy ich na tacy z podpisaną etykietką. Swärd pisze wyraziście i subtelnie zarazem, uderzając niekiedy niczego się niespodziewającego czytelnika mocną sceną.

Jak można się domyślić, zakończenie nie będzie łatwe, lekkie i przyjemne. Zostawi czytelnika z pytaniami i refleksjami, ale i satysfakcją. Tak przynajmniej było w moim przypadku i mam nadzieję, że każdy znajdzie w tej książce coś, co go poruszy. Warto przeczytać i dać się porwać tej dziwnej historii, pełnej ćmiącego bólu historii rodziny, która przecież chciała być po prostu szczęśliwa i interesujących, różnorodnych postaci. Ostrzegam – będzie pesymistycznie, ale czasem tak smutna, gnębiąca wręcz lektura może podziałać niemalże oczyszczająco.

Moja ocena: 5/6
Anne Swärd, „Lato polarne” (Czarne, 2007)

Reklamy
  1. 07/03/2010 o 11:57 am

    Pierwsza myśl, jak weszłam na Twojego bloga: o jaka ładna okładka :) Ale recenzja zachęciła mnie jeszcze bardziej: niejednoznaczne losy rodziny, dobrze rozumiem? Dopisałam sobie do listy:)

  2. nutta
    07/03/2010 o 12:01 pm

    Piękna recenzja:)

  3. 07/03/2010 o 1:45 pm

    ostatnio planuje wziac się za literature rodem ze Szwecji, to brzmi naprawde intrygujaco, bardzo ciekawa recenzja!

  4. 08/03/2010 o 7:33 pm

    Tak pieknie zachecasz, a ta powiesc stoi na mojej polce juz od kilku lat, przycupnela w kaciku i dala mi o sobie zapomniec :) Poczekam z nia na lato, mysle, ze wtedy bedzie mi sie ja znakomicie czytalo.
    Bardzo lubie takie zakonczenia zostawiajace bez odpowiedzi. Raczej nieufnie podchodze do pisarzy, ktorzy na wszystko maja odpowiedz, wole samodzielnie ich szukac.

  5. mandżuria
    08/03/2010 o 11:16 pm

    Skarletka, też zachęciła mnie okładka. Jest dość… sama nie wiem, nietypowa? W każdym razie przyciąga wzrok. Tak, to jak najbardziej opowieść o niejednoznacznych losach rodziny, choć chwilami bardziej pasowałoby określenie, że to nietypowe losy ludzi, którzy przypadkowo są rodziną…

    Nutta, dziękuję :)

    Papierowa, myślę, że ta książka jest naprawdę warta przeczytania, choć nie znam się na literaturze skandynawskiej na tyle, by stwierdzić, że np. warto od niej zacząć. Nie powinnaś się zawieść :)

    Chihiro, Sward zdecydowanie nie podaje odpowiedzi, bo ona i pewne problemy raczej zaznacza i daje pole do interpretacji. To jedna z takich książek, o której chętnie bym podyskutowała w szerszym gronie, bo myślę, że można ją różnie rozumieć i przez to oceniać. Bardzo ciekawa jestem Twojej opinii, więc jak przeczytasz koniecznie daj znać :)

  6. 10/03/2010 o 7:39 pm

    Brzmi bardzo ciekawie. Nie znam właściwie prozy z tamtego rejonu, ale to polarne lato to mogłoby mi się spodobać. dziękuję za recenzję!

  7. mandżuria
    11/03/2010 o 12:53 pm

    Magamara, też mi się wydaje, że mogłaby Ci ta książka przypaść do gustu. Jest specyficzna, ale… naprawdę dobra, przynajmniej moim zdaniem. Myślę, że to niezła lektura jak na początek przygody z literaturą skandynawską, ja też jestem początkująca :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s