Strona główna > książki, zabawa > „Sól i Szafran” Kamila Shamsie

„Sól i Szafran” Kamila Shamsie

Na taką książkę miałam ostatnio ochotę i takiej potrzebowałam. „Sól i Szafran” Kamili Shamsie jest zarówno egzotyczna jak i uniwersalna; na tyle lekka, żeby sprawiała niekłamaną przyjemność bez zbytniego wysiłku, na który ostatnio ciężko byłoby mi się zdobyć, a jednak poruszając kilka istotnych tematów; aż wreszcie dość cienka, więc przeczytałam ją szybko, co też mi odpowiada w obecnej chwili. Nawet odeszłam od czytania wyłącznie w środkach komunikacji, do czego ostatnio się ograniczyłam, przyznaję ze wstydem. Ponieważ jednak w przyszły czwartek wreszcie będę musiała zaprezentować nieistniejący fragment mojej pracy magisterskiej oraz równie nieistniejące badanie, po tym dniu moja sytuacja czytelnicza powinna się zdecydowanie poprawić… Na to liczę, a tymczasem polecam „Sól i Szafran”!

Aliya pochodzi z szacownej rodziny Dard-e-Dilów, która poza swoim szlachectwem i mnogością niezwykłych członków rodziny, wyróżnia się także klątwą „nie-całkiem bliźniąt”. Choć uwielbiają opowiadać najróżniejsze historie o swoim klanie, a anegdotami i moralitetami sypią jak z rękawa, pewnych spraw nie chcą poruszać nawet między sobą. Na przykład odejścia Mariam, ukochanej kuzynki Aliyi lub też rozłamu rodziny na skutek Podziału pomiędzy Indiami i Pakistanem. Aliya pragnie zrozumieć historię rodziny i rozwikłać tajemnicę Mariam. W dodatku poznaje pewnego Pakistańczyka, który dawno już nie był w ojczyźnie i nie w pełni zdaje sobie sprawę z panujących tam podziałów. Aliya jest nim zafascynowana, ale wzniesienie się ponad uprzedzenia nie jest takie proste. Choć każdy chce widzieć siebie jako osobę tolerancyjną, otwartą, a nawet światową, pewne rzeczy są w podświadomości zakorzenione wyjątkowo głęboko i zerwanie z nimi wymaga nie lada wysiłku, o ile w ogóle jest tak do końca możliwe…

„Sól i Szafran” dotyka zarówno uniwersalnych prawd o życiu człowieka, nie popadając przy tym w moralizatorstwo lub zbytni patos. Nastrój w książce jest odpowiednio wyważony, jak przyprawy w potrawach przyrządzonych przez genialnego kucharza, Masooda. To właśnie jedzenie stanowi pewien punkt odniesienia i główną metaforę książki. W życiu nie może zabraknąć ani wyrafinowanego szafranu, ani pospolitej, ale jakże ważnej soli. Poza tymi ogólnymi refleksjami, Shamsie dotyka także problemu podziału i rozłamu, jaki nastąpił w momencie utworzenia się Pakistanu. Moja wiedza o tym kraju woła o pomstę do nieba, z chęcią więc podczas czytania korzystałam także z innych źródeł, żeby ułożyć sobie tę historię w głowie, choć autorka podaje konieczne minimum w swojej książce, w bardzo przystępny i ciekawy sposób. Rodzina Dard-e-Dilów przeżywa rozłam z momentem utworzenia się dwóch państw, a może było to jedynie jedyne możliwe zwieńczenie wydarzeń, które miały miejsce już jakiś czas temu? W klanie panuje wiele uprzedzeń i norm dotyczących etykiety, zmieniających się z pokolenia na pokolenie, ale wciąż głęboko zakorzenionych w umysłach członków rodu. Czy takie są właśnie dzisiejsze Indie i Pakistan?

Kamila Shamsie urodziła się i wychowała w Pakistanie, w Karaczi, po czym wyjechała na studia do Ameryki. Pochodzi z rodziny o literackich tradycjach, więc łatwo można sobie wyobrazić, że w jej domu opowiadało się dużo historii i przywiązywało wagę do książek. Być może dzięki temu Shamsie stała się wspaniałą gawędziarką, a jej pisanie ma niezwykły urok. W prostych słowach potrafi opisać głębokie uczucia, z humorem odnosi się do najrozmaitszych wydarzeń w ludzkim życiu. Bardzo dobrze mi się „Sól i Szafran” czytało, polecam więc każdemu, a sama z chęcią sięgnę po inne książki tej autorki.

Moja ocena: 5/6
Kamila Shamsie, „Szafran i Sól” (Red Horse, 2008)

Reklamy
  1. 28/11/2009 o 12:49 am

    No prosze, a ja wlasnie zakupilam „Burnt Shadows” tej autorki :) Jednak widze, ze „Sol i Szafran” tez warta jest lektury i jak ta wlasnie kupiona powiesc mi sie spodoba (a chce, by mi sie spodobala po tylu licznych recenzjach, jakie przgladalam – nie czytalam dokladnie, by sie zbytnio nie sugerowac i nie wiedziec za duzo).
    O Pakistanie, wstyd przyznac, wiem rowniez niezbyt wiele. Ogladalam kilka filmow, ktore poruszaja kwestie powstania tego kraju, wiem mniej wiecej, co sie tam dzieje obecnie, ale nie bardzo wiem, jak ten kraj doszedl do obecnego stanu od 1947 roku.

  2. 2lewastrona
    28/11/2009 o 2:28 pm

    :)

  3. mandżuria
    29/11/2009 o 7:47 pm

    Chihiro, bardzo jestem ciekawa Twoich odczuć w związku z „Burnt Shadows”! „Sól i Szafran” warto przeczytać, kiedy ma się gorszy nastrój, bo go poprawia i jest zabawna. Nie jest to wielka literatura, ale naprawdę przyjemna, przynajmniej moim zdaniem :)

    2lewastrona :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s