Strona główna > książki > „Wody głębokie jak niebo” Anna Brzezińska

„Wody głębokie jak niebo” Anna Brzezińska

Zamiast coś tu napisać, ostatnio cały wolny (a także ten, który powinnam poświęcić na co innego…) czas przeznaczyłam na czytanie. I to nie książek, tylko recenzji na Waszych blogach! Wciągnęłam się strasznie, a lista książek-do-przeczytania wzbogaciła się o tyle nowych pozycji, że niedługo przyjdzie mi pożegnać się z myślą, że kiedykolwiek nadążę z czytaniem. Choć przyznaję, że taka sytuacja mnie zdecydowanie cieszy. Moje czytanie „Japońskiego wachlarza” niemiłosiernie się wydłuża, więc odświeżam inną, przeczytaną nie tak dawno pozycję.

Książkę Brzezińskiej kupiłam sobie już dawno temu, zachęcona pozytywnymi recenzjami i tytułem (czasem jestem płytka… można mnie skusić ładną okładką lub intrygującym tytułem ;)). Tytułowe opowiadanie otrzymało nagrodę Zajdla, więc tym bardziej byłam ciekawa. „Wody głębokie jak niebo” to zbiór powiązanych ze sobą opowiadań, dziejących się w magicznej krainie Półwyspu, przypominającego opisem renesansowe Włochy (stąd cykl nazywany jest „włoskim”). Kraina pełna jest niezwykłych stworzeń i oczywiście magii. Magia daje władzę, więc garstka błękitnookich czarnoksiężników podporządkowało sobie cały Półwysep, kształtując go według własnej woli i zaklinając demony, by tworzyły coraz to nowe cuda, czy to natury czy architektury. I choć jest to zakazany dla kobiet świat, to one często są bohaterkami opowiadań. Stare wiedźmy kaleczą się, by przywołać demony, młode dziewczyny opanowane pragnieniem potrafią je zakląć, czasem zupełnie przypadkowo. Miłość jest czymś, co wydaje się niepotrzebne i stające na przeszkodzie planom władców i zwykłych poddanych, ale to ona często kształtuje bieg wydarzeń i zmienia historię.

Każde opowiadanie stanowi zamkniętą całość (może poza „Jej cień”, które ciężko będzie zrozumieć bez „Zaćmienia serca”), ale wszystkie łączą się ze sobą, często opisując losy bohaterów po wielu latach od wydarzeń zawartych w poprzednim utworze. Wszechobecna we wszystkich opowiadaniach jest oczywiście magia i demony przez nią zaklęte. I właściwie za każdym razem okazuje się, że człowiek nie jest w stanie nad nią zapanować, że wystarczy chwila i może się ona wymknąć spod kontroli. Moim ulubionym opowiadaniem z tego zbiorku jest chyba „Zaćmienie serca” (tytuł brzmi niestety dość tandetnie w moim odczuciu), historia Arachne, dziewczyny owładniętej pragnieniem zemsty. Wydaje się jej, że jedyną drogą do osiągnięcia celu jest magia, a żeby do niej dotrzeć, Arachne musi zdobyć księgę z magicznymi konstelancjami. Ponieważ nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, postanawia dokonać zamiany – księga od lichwiarza o podejrzanej reputacji za gobelin własnoręcznie utkany przez Arachne. Pałając nienawiścią do władcy i przelewając to uczucie w swoją pracę, ucieka dziewczynie coś ważnego… Jeśli ktoś czytał „Tiganę” Kaya, to znajdzie w tym (a także we wcześniej wspomnianej kontynuacji) cały ten ładunek uczucia, który powinien znajdować się w historii Dianory, a którego zdecydowanie zabrakło (bardzo byłam tym wątkiem w „Tiganie” zawiedziona). Podobały mi się „Róże dla Sirocco”, chyba najbardziej baśniowe ze zbioru. Tytułowe opowiadanie pozostawia najwięcej pytań. Natomiast trochę się pogubiłam w „Filarach Nieba”. Rozumiem (chyba) końcowy zamysł, ale miałam wrażenie, że rozwiązanie było zbyt nagłe i niejasne w pierwszej chwili. Ale mógł też być to efekt choroby, bo czytałam tę książkę podczas ostrego przeziębienia.

Autorka odchodzi od typowej dla siebie konwencji średniowiecznej, ale inne realia nie stanowią dla niej problemu. Bohaterowie Brzezińskiej są sprawnie skonstruowani, można się wczuć w ich położenie, więc opowiadania czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zresztą głównym atutem zbioru są same historie, opisane ładnym językiem, chwilami zaskakujące, innym razem wzruszające. Świat czarnoksiężników jest okrutny, więc raczej nie uświadczymy to zbyt wielu radosnych zakończeń i rozwiązań. Wszystkie historie są jednak spójne i logiczne, nie ma szokowania (to zdecydowanie zbyt duże słowo w kontekście „Wód..”) ani zasmucania na siłę.

Myślę, że jest to pozycja, która spodoba się nawet osobom nie lubiącym fantastyki. Magię można potraktować jako metaforę władzy, reszta – wojny, uczucia, miejsce religii, odmienności w świecie – pozostanie bez zmian. Wnioskiem, jaki nasuwa się po czytaniu jest to, że ludzie sami tworzą to, czego potem się boją i co ich w rezultacie zabija. Ciekawa jest także rola historii – to o czym czytamy w jednym utworze, jest już historią zmieszaną z legendą w kolejnym. Widzimy, jak prawda jest zniekształcana przez chęć upiększenia wydarzeń, a potem z łatwością oceniana przez kolejne pokolenia. „Wody głębokie jak niebo” są lekturą przyjemną, nad pewnymi wątkami można zastanowić się dłużej. Polecam.

5/6
Anna Brzezińska, „Wody głębokie jak niebo” (Runa, 2005)

Advertisements
  1. 10/04/2009 o 8:11 am

    „Wody …” z autografem autorki dostała moja żona na urodziny. Przeczytałem jakiś czas później, bo to miała być ponoć proza bardziej „kobieca” i stwierdzam, że podobało mi się. Bardzo. To zatem kolejny przyczynek na rzecz zaniechania szufladkowania :)

  2. mandżuria
    10/04/2009 o 12:51 pm

    Rzeczywiście jest w niej coś bardzo kobiecego, ale tak jak piszesz, nie znaczy to, że mężczyznom miałaby się nie spodobać :) Historie są uniwersalne.

  3. 13/04/2009 o 1:49 pm

    oj znam doskonale ten stan z początku Twojego wpisu :) sama nie tak dawno wpadłam w ten blogowo-książkowy świat jak śliwka w kompot :) ale to bardzo przyjemny „kompot” jest :)))
    powodzenia!!

  4. 06/05/2009 o 1:14 am

    Bardzo lubię Brzezińską. „Wody…” czytałam kilka lat temu i pewne szczegóły już mi się zatarły w pamięci, ale doskonale pamiętam nastrój tych opowiadań i niezwykłą plastyczność przedstawionego w nich świata.

  5. mandżuria
    06/05/2009 o 6:32 pm

    Brzezińskiej czytałam jeszcze „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” i bardzo mi się podobały. O sadze o Twardokęsku słyszałam sprzeczne recenzje – będę chciała przyjrzeć jej się bliżej.

  1. 05/11/2011 o 4:46 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s